|
Blog > Komentarze do wpisu
Miłość, odpowiedzialność, szczęścieW ostatnim numerze pisma Polonia Christiana pojawił się artykuł o macierzyństwie, a konkretnie o lęku przed nim. Autorka Bogna Białecka przytacza dość znane wyniki badań statystycznych, które, według jej słów, "wstrząsnęły" feministkami. Otóż okazuje się, że matki wykazują mniejszą skłonność do depresji i samobójstwa niż kobiety bezdzietne. Im więcej dzieci, tym ta skłonność jest mniejsza. Badania te rzekomo pokazują związek między poczuciem szczęścia a macierzyństwem. Czy tak jest w istocie? Tak, jeżeli szczęście to brak skłonności samobójczych i stanów depresyjnych. Czy rzeczywiście matki rzadziej popełniają samóbójstwo z tego powodu, że są szczęśliwsze? Być może. A być może po prostu obciążone są poczuciem odpowiedzialności. Przecież matka karmiąca nie podetnie sobie w łazience żył, kiedy obok w pokoju śpi niemowlę. I niebawem się obudzi na karmienie. Z kolei czas matek wielodzietnych wypełniony jest przecież po brzegi obowiązkami. Czy na przykład matka ośmiorga dzieci ma czas na poranną autorefleksję? Zanim im nasmaruje chleba na kanpki, zanim nakroi kiełbasy. Lepiej nie myśleć. Bo mleko się przypali. Podobno kochać to znaczy być odpowiedzialnym. To taka mądrość ze szkoły podstawowej, z "Małego Księcia". Może i słuszna. Skoro miłość=szczęście i miłość=odpowiedzialność, to odpowiedzialność=szczęście. Tylko dlaczego to tak boli?
piątek, 12 marca 2010, f_jak_frustratka
TrackBack
Komentarze
2010/03/12 12:23:29
Też mam troje i je kocham(oczywiście) a nie ma dnia ,w którym bym nie planowała samobójstwa.
2010/03/12 14:16:52
Matka nie ma czasu na egzystencjalne pierdoły w tym krótkim czasie, który ma dla siebie. Nie że jest statystycznie szczęśliwsza. Znacznie bardziej depresyjna byłam, chodząc do pracy i planując leniwie spędzenie weekendu na kanapie.
2010/03/13 18:44:40
Myślę, że matka- zwłaszcza młoda, jest tak zajęta, nie wie w co ręce włożyć, że nie ma czasu na rozkminanie "a może jestem nieszczęśliwa, może się zabiję, nie mam nic od życia" !!! Takie pierdołowate myśli wynikają tylko i wyłącznie z nudów! Zatem do roboty!!!
Gość: domer, e-smart.pl
2010/03/15 20:18:46
Jak Bogna napisała:
"Z góry ostrzegam: jestem psychologiem, katoliczką i mamą czwórki dzieci, a więc moherem i matką-Polką. Ponieważ ten wstęp determinuje w znacznym zakresie sposób interpretacji, która ze swej natury nie może być obiektywna. Uproszczenie całego zagadnienia do: odpowiedzialność = szczęście. To dlaczego tak boli? Boli ponieważ jesteś sfrustrowaną matką z przypadku. Nie byłaś przygotowana do roli odpowiedzialnej matki a teraz nie masz wyjścia. Jesteś matką i koniec. 2010/04/01 15:07:27
Pytanie: dlaczego kobiety popełniają samobójstwo? Śmiem twierdzić,że często dlatego że nie mają dzieci/partnera a więc i w planach dzieci (a być może chciałyby,ale się nie udało, bo wiadomo,że to nie taka prosta sprawa w dzisiejszym świecie-mieć męża,dzieci i normalną rodzinę-w zasadzie to fikcja rodem ze szkółki niedzielnej).
Sporo depresji bierze się z samotności. Dziecko na jakiś czas nadaje życiu sens, nawet samotnemu. Wiele kobiet korzysta z tego luksusu. Nie wyobrażają sobie życia bez dzieci, bo bez dzieci by nie istniały. Czasem macierzyństwo jest właśnie ucieczką od depresji, od samotności - niezwykle udaną :) 2010/04/06 08:56:33
efrozyna-sama jesteś pierdoła i to prymitywna
lavinka-wymuszone towarzystwo "współwięźniów" jest nie gorszą torturą od osamotnienia. Posiadanie dzieci nie powstrzymało Sylvii Plath od samobójstwa,mnóstwa innych -również,nie wspominam o samobójstwie rozszerzonym. Te badania...A może kobiety o skłonnościach samobójczych-nie decydują się na dzietność,ponieważ są odpowiedzialne? 2010/12/10 23:41:11
Dzisiaj odkryłam ten blog i tak mnie poruszył , że się tak w nie w czasie dopisuję. Zgadzam się z KASJO.
|
|
Jestem mamą trójki dzieci, bardzo je kocham i nie wyobrażam sobie nie bycia matką, ale niby czemu wszystkie kobiety na świecie miałaby myśleć tak samo jak ja?