|
Blog > Komentarze do wpisu
HerstoryTemat zastępczy. Proponuję rozmowę o pogodzie. Można w pisaniu bloga zastosować tę samą zasadę, co w realnym życiu? Mówią, że już ma być cieplej. Że to chwilowe. Te mrozy. Ten śnieg wygląda jak cukier kryształ, mamo. Niech pani uważa, bo ślisko. A ja się dziś tak poślizgłem, no mówię. Płotu się musiałem przytrzymać. Ale czuć już wiosnę, czuć, ptaki dziś tak śpiewały! Myślałam, że to czyjś dzwonek. W komórce. Wszyscy wokół narzekają na Różę. Taki film. Że straszna, że nie mogli. Że prze-ra-ża-ją-ca. Za mocno boli, zbyt mocno dotyka. Nie byłam w kinie, nie wiem. Nie widziałam. M. był sam, delektował się dziełem swojego ulubionego reżysera, podczas gdy ja. Relaksowałam się. Czytając do snu "moim biednym dziecią". I jak to oglądałem, mówi M. I jak to tak oglądałem, to wiesz. Myślałem o twojej babci. Tak, ja też o niej myślę. Myślę, myślę i nie mogę przestać myśleć. Babcia moja niejedną taką Różę widziała. I wszystko mi opowiedziała. Jako naoczny świadek tej całej historii. Patrzyła sobie przez szparę w klapie od piwnicy. Bo jak Niemcy byli to nie było tak źle. Ale jak przyszły Ruskie, to dopiero się zaczęło. Był taki Rusek. Który w ustach babci zawsze brzmiał jak rusek. Wszystkie cebule w ogródku podeptał. Porozgniatał obcasami. Stał i rozgniatał, od czasu do czasu jakąś ugryzł. No. Ale cebule, to był najmniejszy problem. Tylko kołdry zadzierali. Wybierali, która starsza. Te małe zostawiali. A one tylko tak piszczały. Tak piszczały. Myślę więc o mojej babci, która tę historię opowiadała całe życie. Całe życie to opowiadała. Bywało, że codziennie. Chociaż lubiła też popatrzeć przez okno. Że ślisko, że wiosna idzie, że deszcz pada. Nie wychodź nigdzie, gdzie tam będziesz lazła. W domu siedź. Bo deszcz, bo śnieg, bo po co.
wtorek, 21 lutego 2012, f_jak_frustratka
TrackBack
Komentarze
2012/02/21 22:26:51
Ja oglądałam Różę w zeszłym tygodniu. To jest bardzo dobry, przejmujący film. Dobry ponieważ wreszcie ktoś powiedział prawdę. Od paru lat dopiero jakoś w społeczeństwie polskim{tym które jeszcze czyta gazety, książki historyczne} budzi się ta świadomość/ludzie zyskują wiedzę, że Rosjanie masowo gwałcili kobiety. Przed paroma laty pisała o tym Polityka:www.polityka.pl/historia/284023,1,kobieca-gehenna.read. Był film z 2008 roku Kobieta w Berlinie gdzie to też zostało przedstawione. W Polsce najszerzej informuje o tym w swej książce "Był dom: Wspomnienia" pani Anna Szatkowska, córka Zofii Kossak - Szczuckiej. Sama była ukrywana co by jej Rosjanie w swoje łapy nie dorwali. Warto wiedzieć co się działo, w szkołach tego nie uczą a teraz jak jeszcze okroją liczbę godzin z historii to już w ogóle będzie tragedia.
Gość: ola, public76818.cdma.centertel.pl
2012/02/21 22:39:15
Byłam, przeryczałam, znam od cioci-babci, miała syna z tego, kochanego bardzo przez nią i jej męża późniejszego, 15 lat miała rodząc... ( tatą, dziadkiem i pra jest wspaniałym, NAJLEPSZYM), jej już nie ma, pamiętam też anal na krwawiących (nazywała inaczej...) ukrywanie dzieci i uduszenie przez sąsiadkę najmłodszej, bo uspokoić się nie dało... dużo jeszcze opowieści zdążyłam usłyszeć. Wolałabym chyba nie poznać takiej historii z ust najbliższych, ale poznałam...
2012/02/21 22:40:27
Moim zdaniem stwierdzenie, że film porusza kwestię gwałtów Rosjan na kobietach, jest dużym uproszczeniem. Dla mnie ten film pokazuje, że gwałcili wszyscy i wszystkich. Żadna nacja nie była czysta, przyjaciel za chwilę mógł się odwrócić i stać się wrogiem. I dla mnie to było najmocniejsze w tym filmie.
2012/02/21 22:46:19
Już pierwsza scena "Róży" zapowiada, z czym będziemy mieli do czynienia w dalszej części filmu. To po prostu trzeba obejrzeć. Ale na ten film trzeba też się odpowiednio przygotować.
Gość: Ania M, aaus219.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/21 22:59:41
A ja nie pójdę. Przynajmniej nie teraz. Nie mam na to miejsca w sobie. Moja babcia, Mazurka, pamięta wielką ucieczkę na północ, z małym synkiem u boku - moim tatą.
Ale to prawda, co mówi zona.oburzona, że w każdym może się obudzić... Mój mąż jest innego zdania - mówi, że Polacy są wyjątkowi, że nigdy by nie... 2012/02/21 23:02:00
Oczywiście, że ten film nie dotyczy tylko gwałtów. Jednak jest jednym z nielicznych{polskich} gdzie pokazuje się jaka była sytuacja kobiet{dla nich to była kolejna wojna, barbarzyństwo}i, mówi się wprost, że wysiedlenia tak a nie inaczej wyglądały. Nie da się na to przygotować to trochę głupie stwierdzenie. Bo co łykniesz procha na nerwy, wyobrazisz sobie jak to było i jak pójdziesz zobaczyć będziesz w stanie kontrolować bardziej własne odczucia?
W ogóle dobrze jest pokazane/są realia powojenne. Upadek wartości, całe to zezwierzęcenie które nie wyparowało z człowieka niczym dżin z butelki wraz z końcem wojny. Walka o byt, o zajęcie swojego miejsca. Niegodziwość w odpowiedzi na serce, pomoc{jak odpłaca Tadzikowi i Róży bohater grany przez Braciaka?} 2012/02/21 23:04:22
Ania M- ależ oczywiście Polacy nie...A kto gwałcił Żydówki m.in? Też święci nie byliśmy. A zajęcie mienia pożydowskiego? a tak w ogóle czy sąsiad Tadeusza i Róży w finale kogoś gwałci etc? nie on zadaje innego rodzaju gwałt.
Na takie filmy powinny chodzić wycieczki szkolne a nie na badziewia typu bitwa Warszawska. 2012/02/22 10:57:34
=> NIEBIESKI PTAK - uczę na ten temat i zawsze uczyłam !!! jeśli nie uczą o tych konkretnych gwałtach to dlatego, że nie dochodzą z materiałem do II wojny. Oraz prawdą jest, ze wszyscy gwałcą na wszystkich wojnach od zawsze. Były gwałty, mordy masowe ... i będą.
2012/02/22 11:32:29
Bardzo gratuluję znalezienia się w finale konkursu! Znam takich, którzy też by tak chcieli :)
Na film "Róża" nie pójdę, ponieważ nie przeżywam katharsis i nie czuję się kulturalniej po takich filmach i książkach. Dobre dzieło w moim mniemaniu pozostawia wiele do myślenia, ale nie wstrząsa, nie doprowadza do łez, nie poniewiera. Aktualnie tyle nieszczęść na świecie mnie przeraża, że już wystarczy. Uważam też, że dobry reżyser mógłby postarać się inaczej poruszyć widzów, niż zabierając się za niezawodną tragedię wojny.
Gość: Nienor, awa20.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/23 19:16:40
Mój mąż, z wykształcenia filmoznawca, łyka takie perełki polskiego kina, był zachwycony "Różą", również z powodu jakości technicznej samego filmu. Nie wiem, nie znam się. Wiem zaś, że ja się na film nie wybiorę. Słaba jestem i wiem, że zbyt mocno będę to przeżywała. Zwyczajnie się boję.
2012/02/23 22:42:26
historia rzeczywiście bolesna i przerażająca, aczkolwiek z nutą wiary w człowieka.
2012/02/24 06:06:25
Sporo ludzi nie lubi takich obrazów, bo trudne, prawdziwe, do refleksji zmuszające. A jak wiadomo przeoranie spłyconych pudelkami bruzd strasznie boli. Babcia mojego M też opowiadała, że jak byli Niemcy, to nie tak źle - tylko zabijali, a jak Ruski przyszły najpierw gwałcili, potem zabijali. Film kazałabym oglądać panom i władcom tego świata, żeby nie zapomnieli do czego każda wojna bez względu na rozwój technologiczny prowadzi. Ale oni to i tak w dupie mają, liczy się gaz, ropa i poszukiwania czegoś mocniejszego niż izotopy wodoru.
2012/02/24 20:02:52
Byłam, widziałam i bardziej przeżyłam ten film niż nominowany do Oskarów "W ciemności". Świetna rola Kuleszy i Dorocińskiego, niesamowite zdjęcia, a temat...no cóż tak było nie tylko na Mazurach. Mój teść opowiadał mi, co się działo zaraz po wojnie na Śląsku w miejscowości leżącej na granicy polsko-niemieckiej...jak weszli Sowieci. Zna to z autopsji i niewiele się różni od filmu. Jako dzieci ukrywali się z rodzicami w piwnicach, dziewczynki ubierane były jak stare babcie i miały garbić się i kuśtykać, a na głowach obowiązkowo chusty. Rosjanie wpadali do domów i zabierali co popadło...żeby ujść z życiem trzeba było mieć dużo bimbru, spirytu i jedzenia, zabierali wszystko...jechałeś rowerem, spotkałeś Ruska, rower zabierali...czasy nie do opowiedzenia...mój tato urodził się w Bytomiu, po wejściu wyzwolicieli jego rodzina miała przechlapane, bo nie chcieli wyjechać do Niemiec...wszyscy się nad nimi znęcali nauczyciele w szkole, lokalne władze, sąsiedzi lwowiacy, dzieci z podwórka...był hitlerowcem, przygłupem a jego mama niemiecką szmatą i dziwką... Klaudia
Gość: ani, 89-73-248-53.dynamic.chello.pl
2012/02/26 00:36:17
BŁAGAM, DAJ NOWĄ NOTKĘ!
TEJ NIE MOGĘ UNIEŚĆ! (co wieczór, co wieczór zapominam, że mam tu n i e wchodzić, dopóki ona jest wchodzę więc, natykam się na tytuł... i wali mnie obuchem w łeb przypomnienie treści co wieczór - końcówkę notki mam już przez te powtórki wyrytą na blachę na wieki w mej pamięci o tym piszczeniu nigdy żadnego blogera o nic nie błagałam, do dziś - proszę... napisz cokolwiek nowego z innym tytułem |
|
No chyba że Koreańczycy.....